Słowem wstępu

„Wiele gatunków ryb podejmuje dalsze lub bliższe wędrówki, które są elementem ich podstawowych zachowań. Jednymi z najlepiej znanych przykładów ryb wędrownych są łosoś atlantycki (Salmo salar) i jesiotr zachodni (Acipenser sturio), które powracając z morza na tarliska w rzekach, często przemierzają tysiące kilometrów. Obok gatunków odbywających długodystansowe migracje, istnieją gatunki ryb i bezkręgowców, które w poszczególnych fazach cyklu życiowego, podejmują krótkoterminowe lub krótkodystansowe migracje z jednej części rzeki do innej.

Oprócz takich zadań jak ochrona przeciwpowodziowa, żegluga czy zaopatrzenie w wodę, w budowie nowych urządzeń piętrzących znaczącą rolę odgrywa produkcja energii elektrycznej, zwłaszcza w kontekście stosowania odnawialnych źródeł energii. Hydroenergetyka jest zatem intensywnie promowana, jako sposób na ograniczenie emisji CO2 pochodzącego ze spalania paliw kopalnych. Jednakże powstanie przegradzającej rzekę przeszkody – w postaci stopnia wodnego czy jazu, silnie wpływa na charakter i jakość ekosystemów rzecznych. W wyniku budowy stopni wodnych i jazów, nierzadko zostają zalane całe doliny rzeczne, które w ten sposób są przekształcane w zbiorniki retencjonujące wodę, pozbawione w efekcie rzecznego charakteru. Ponadto, przeszkody te przerywają ciągłość podłużną rzeki, doprowadzając do tego, że przestaje być możliwe swobodne przemieszczanie się organizmów wodnych. W połączeniu z innymi czynnikami, takimi jak zanieczyszczenie wód, prowadzi to do zmniejszenia liczebności populacji niektórych gatunków (na przykład łososia atlantyckiego, jesiotra zachodniego czy alozy), niekiedy wręcz do poziomu bliskiego ich wymarciu.”

Negatywny wpływ stworzonych przez człowieka barier (takich jak stopnie wodne i jazy) oddziałujących na gatunki ryb migrujących, był znany od dawna. Już w XIII wieku hrabia Jülich wydał zarządzenie dotyczące rzeki Rur (dopływu Mozy w Nadrenii Północnej-Westfalii), nakazujące otwarcie wszystkich jazów w okresie migracji łososia (Tichelbäcker, 1986). Obecnie tak radykalne rozwiązania nie są możliwe do zastosowania w praktyce, ale współcześnie występujące przeszkody mogą być do pokonania dla ryb właśnie dzięki budowie przepławek. Mimo, że ich konstruowanie nie eliminuje podstawowych szkód ekologicznych (takich jak utrata siedlisk czy też zaburzenie ciągłości podłużnej cieku) spowodowanych budowlami piętrzącymi wodę, przepławki w pewnym stopniu zmniejszają negatywne oddziaływanie owych przeszkód na środowisko. Przykładowo, sukces, rozpoczętego w połowie lat 80. ubiegłego wieku, programu reintrodukcji łososia i troci wędrownej w rzekach Nadrenii Północnej-Westfalii, nie powinien być przypisywany wyłącznie poprawie jakości wody, osiągniętej dzięki budowie oczyszczalni ścieków, ale także ponownemu powiązaniu potencjalnych tarlisk (system rzeki Sieg) z wodami głównej rzeki (Renu) poprzez budowę przepławek w miejscu występowania najważniejszych przeszkód (Steinberg i Lubiniecki, 1991). Co więcej, ponowne połączenie ekosystemów wodnych przyczyniło się do działań ułatwiających rekolonizację rzeki przez zagrożone gatunki ryb oraz w ogólną ochronę gatunków i siedlisk. Obecnie przywrócenie ciągłości podłużnej rzek stało się celem socjopolitycznym. Przywrócenie ciągłości cieków wodnych może być osiągnięte dzięki usunięciu (np. rozbiórce) zbędnych, niepełniących już żadnych istotnych funkcji budowli piętrzących, czy zastąpieniu ich pochylniami dennymi lub dzięki budowie przepławek

Wstęp pochodzi z podręcznika „Przepławki dla ryb – projektowanie, wymiary i monitoring”, Fundacja WWF-Polska, Warszawa 2016, pod redakcją dr Przemysława Nawrockiego.
Publikacja jest tłumaczeniem książki „FISH PASSES – DESIGN, DIMENSIONS AND MONITORING” wydanej przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Żywności i Rolnictwa (FAO)

Pełną publikację można pobrać tutaj: Przepławki dla ryb – projektowanie, wymiary i monitoring